boże narodzenie katecheza dla dzieci
Losowana litania. Z gimnazjalistami i najstarszymi klasami SP nie ma za wiele czasu na katechezy o roku liturgicznym ale nic nie stoi na przeszkodzie by zaakcentować miesiąc maj. Przygotowałam wezwania z litanii, zalaminowałam i każdą katechezę w maju rozpoczynaliśmy od modlitwy losowymi wezwaniami z litanii. PDF: Litania w ramce.
Mała katecheza z YOUCATem Na górze Boga. Była to chyba najbardziej pamiętna podróż w moim życiu. W środku nocy wyruszyliśmy z oazy do obozu beduinów u stóp klasztoru św. Katarzyny. Stamtąd podążaliśmy krętą ścieżką, którą Mojżesz przeszedł tysiące lat temu, aby dotrzeć na spotkanie z Bogiem.
Drodzy Rodzice, nie mogąc spotykać się z Wami w ramach przygotowań do Pierwszej Komunii Waszych dzieci, będę przesyłał konspekty katechez, które powinny pomóc w ugruntowaniu własnej wiary i przygotowaniu dzieci do sakramentu Eucharystii i sakramentu pokuty. Zachęcam do dodatkowej lektury, a zwłaszcza Katechizmu Kościoła Katolickiego.
Gry edukacyjne typu escape room o Janie Pawle II do wykorzystania na katechezie Na stronie stworzonej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej 👉 https://niepodlegla.mein.gov.pl 👈 można odnaleźć gry edukacyjne z serii „Dziedzictwo kulturowe Jana Pawła…
Wie Kann Ich Eine Frau Kennenlernen. Czas Bożego Narodzenia przeżywamy z dziećmi czytając im lub pokazując historię Narodzenia Zbawiciela. To również czas nauki śpiewania kolęd, które często przynoszą obrazy proste do przyswojenia dla najmłodszych. Jednak staramy się też stawiać trochę trudniejsze zadania do wykonania. 1. Dla dzieci zaczynających naukę czytania, pisania, przygotowałam zadanie, w którym należy uporządkować wydarzenia chronologicznie. Mogą to zrobić dowolnie, rysując strzałki, wycinając i klejąc w prawidłowej kolejności, a nawet przepisując. 2. Dzieciaki lubią labirynty, więc szukają drogi do stajenki 3. Lubimy szukać różnic na obrazkach, dla młodszych może być to kolorowanka 4. Każdego roku staramy się zrobić własny model szopki. W tym roku spodobał nam się ten, choć nie wiemy kto jest autorem tego pomysłu.
NIE TYLKO DLA GŁUCHYCH Ks. Krzysztof Młynarczyk JASEŁKA BOŻONARODZENIOWE DLA DZIECIO SZCZEGÓLNYCH POTRZEBACH EDUKACYJNYCH Cel: na podstawie biblijnego przesłania Dobrej Nowiny o Bożym Narodzeniu, doprowadzić do integracji dzieci o szczególnych potrzebach edukacyjnych z rówieśnikami ze wspólnoty szkolnej i - jeśli to możliwe - pozaszkolnej. Ponadto, urzeczywistnienie przez pantomimę Bożego przesłania Świąt w życiu codziennym. Treść: przekazanie treści na podstawie opisu Bożego Narodzenia z Ewangelii oraz na podstawie wiersza ks. Jan Twardowskiego: Dlaczego? DLACZEGO JEST ŚWIĘTOBOŻEGO NARODZENIA? Scena Przygotowane podium podzielone na trzy zasadnicze części: stronę prawą i stronę lewą oraz środek sceny pozostawiony dla występujących osób. W zależności od warunków, z jednej strony zostaje ustawiona szopka betlejemska z przygotowanym miejscem dla Świętej Rodziny, pasterzy, aniołów. Druga, przeciwna strona, to miejsce na zmieniające się trzy kolejne dekoracje. Najlepiej nadają się do tego duże tablice obrotowe. Obraz pierwszy to obraz polany górskiej z chatami; drugi obraz to ściana pokoju z dużą kartką z kalendarza, na której umieszczona jest data najbliższej niedzieli. Trzecim obrazem jest charakterystyczny fragment budynku lub wnętrza szkoły. Całość zwieńczona błękitem nieba z panoramą Betlejem w dali. Między występującymi a widownią - kurtyna. Jeżeli warunki pozwalają, rzeczą wskazaną jest użyć iluminacji świetlnej. Osoby występujące Spośród dzieci najlepiej wybrać te, które nigdy nie występowały przed widownią szkolną, które potrzebują więcej opieki i zaangażowania opiekunów niż pozostałe. Całość jasełek oparta jest o pantomimę, a radość występujących dzieci jest najlepszą nagrodą. Poszczególne postaci to: św. Józef, Maryja z Bożym Dzieciątkiem, Archanioł, aniołowie (dzieci młodsze), właściciele domów, nauczyciel, dzieci ze "szkolnego korytarza (przerwy)", narrator - wychowawca klasy. Rekwizyty a) stroje Dla potrzeb przedstawienia konieczne będą odpowiednie stroje z czasów biblijnych dla św. Józefa, Matki Bożej, pasterzy, właścicieli domów. Aniołowie ubrani w białe alby, Archanioł powinien wyróżniać się spośród innych aniołów - strojem. Pozostałe osoby: dzieci, nauczyciel i narrator występują w strojach współczesnych. b) przedmioty Dla św. Józefa duża laska pasterska, dla Maryi duża lalka, dla pasterzy dary dla Św. Rodziny: dzbanek na mleko, ser, chleb, kożuszek, itp. Dla Archanioła duża, bogato zdobiona gwiazda betlejemska, dla każdego z aniołów - roratni lampion. Dla właścicieli domów dużej wielkości drzwi namalowane na kartonie. Dzieci szkolne występują z tornistrami, nauczyciel z dziennikiem. Dla wszystkich widzów można przygotować folder A4 z treścią jasełek; na jednej stronie z tekstem wiersza ks. Jana Twardowskiego oraz piosenki Arki Noego: "Przebaczone winy", na drugiej - ze stosowną grafiką ilustrującą treść jasełek. Muzyka Kolędy: "Nie było miejsca dla Ciebie...", "Gdy się Chrystus rodzi..." i inne, które można wykorzystać przed lub po wystawieniu jasełek. Ponadto fragmenty muzyki bardzo głośnej, w miarę agresywnej i jako przeciwwaga - fragmenty muzyki spokojnej. Piosenka zespołu Arka Noego pt. "Przebaczone winy, darowane długi". PRZEBIEG JASEŁEK 1. Kurtyna zasłonięta. Na scenę wychodzą właściciele betlejemskich domów, trzymając przed sobą makiety namalowanych drzwi. Ustawiają się w różnych miejscach sceny tak, aby ostatni stał przy pustym żłóbku betlejemskim. W tym samym czasie miejsce przy dekoracji z widokiem gór zajmują pasterze wraz ze swoimi rekwizytami (śpią). Odsuwa się kurtyna, na scenę wchodzi św. Józef z Maryją, puka do pierwszych drzwi, właściciel przegania przybyszów, odwraca się wraz z makietą drzwi plecami do pukających i widowni, siada na podłodze. W tle rozbrzmiewa kolęda: "Nie było miejsca dla Ciebie...". Sytuacja powtarza się, pukanie staje się dramatyczniejsze i coraz bardziej głośniejsza staje się kolęda. Św. Józef z Maryją dochodzą do szopki betlejemskiej, Józef wskazuje żałosnym gestem miejsce w stajence. Następuje zasłonięcie sceny; jednocześnie na zasłanianej scenie natęża się światło i słychać kolędę: "Bóg się rodzi". Po chwili, dłuższa cisza. Na scenę wychodzi wychowawca, w razie potrzeby obok niego staje uczeń z pytaniami umieszczonymi na etykietach. Wychowawca zadaje te pytania w myśl wiersza ks. Jana Twardowskiego: DLACZEGO? JEST ŚWIĘTO BOŻEGO NARODZENIA? DLACZEGO? WPATRUJEMY SIĘ W GWIAZDĘ NA NIEBIE? Dziecko pokazuje etykietę z napisem: DLATEGO!!! 2. a) Następuje odsłonięcie sceny. Stopniowo natęża się oświetlenie, w tle rozlega się spokojna muzyka. Na scenie pojawia się Archanioł z gwiazdą betlejemską, obok niego mali aniołowie z adwentowymi lampionami, chodzą powoli po całej scenie, zbliżają się do śpiących pasterzy, gwiazda pochyla się nad nimi. Pasterze budzą się, przecierają oczy, powstają, biorą swoje rekwizyty i idą za gwiazdą, która prowadzi ich do szopki. Aniołowie ustawiają się w linii prostej, jako tło, między szopką a dekoracją gór. W szopce: Święta Rodzina, Maryja pieści Dzieciątko, Józef pokazuje radosnym gestem Matkę i Boże Dziecię. Pasterze składają swoje dary. Zabierają z tylnej części szopki - wcześniej przygotowane - lampiony roratnie, zapalają i odchodzą do tyłu. Zasłonięcie kurtyny. b) Kolejne odsłonięcie. W miejscu dekoracji z elementem gór pojawia się scena z fragmentem ściany pokoju i dużą kartką kalendarza. W rytmie głośnej muzyki, na środek sceny wbiegają tańczące dzieci, nie pamiętają, że jest niedziela, nie zwracają uwagi na kartkę z kalendarza. Po chwili milknie głośna muzyka, stopniowo rozbrzmiewa spokojny utwór muzyczny, w tym samym czasie tańczące dzieci zatrzymują się w miejscu. Na scenę wchodzą małe aniołki z lampionikami w rękach, przechodzą między stojącymi dziećmi, budząc w nich wielkie zdziwienie, po chwili pojawia się Archanioł z gwiazdą, powtarza przejście małych aniołów, wskazuje gwiazdą betlejemską kartkę z kalendarza, małe aniołki zajmują miejsce, tak jak poprzednio, z tyłu sceny - między kalendarzową kartką a szopką. Dzieci podchodzą do Świętej Rodziny, oddają pokłon, przepraszają Boże Dziecię, zabierają roratnie lampiony, zapalają je i ustawiają się obok pasterzy. Zasłonięcie kurtyny. c) Następne odsłonięcie. Zmienną część dekoracji stanowi teraz namalowany, charakterystyczny fragment korytarza szkolnego lub szkoły. Występujący uczniowie poruszają się po scenie tak jak poprzednio. Przy cichej muzyce pojawiają się grzeczni uczniowie, cieszą się, spokojnie spędzają przerwę międzylekcyjną, oglądają książki. Nagle podbiega do nich "szkolny rozrabiaka" (w tle głośna muzyka), wydziera książkę, odrzuca tornistry, znęca się nad grzecznymi dziećmi. Jest bardzo agresywny. Dzieci boją się, płaczą. Muzyka cichnie, wchodzą aniołowie, za nimi gwiazda betlejemska niesiona przez Archanioła przechodzi między aktorami scenki. Wszyscy wpatrzeni w gwiazdę dochodzą do Świętej Rodziny, oddają pokłon, "szkolny rozrabiaka" przeprasza pokrzywdzone dzieci, zabierają roratnie lampioniki, zapalają je i zajmują miejsce obok poprzednich uczestników jasełek z tyłu sceny. Zasłonięcie kurtyny. d) Scena z korytarza szkolnego. Na korytarzu szkolnym stoją uczniowie. Jest przerwa. Przechodzi nauczyciel, dzieci nie pozdrawiają go, wyśmiewają się z niego, dokuczają i lekceważą. Wszystko dzieje się przy głośnej muzyce. Powtórzenie sceny z aniołkami i gwiazdą betlejemską. Przy Świętej Rodzinie dzieci przepraszają nauczyciela. Zabierają lampioniki i stają obok wcześniej występujących uczniów. e) Kolejna scena może odzwierciedlać aktualne problemy wychowawcze, pojawiających się w ostatnim czasie na terenie szkoły. Dobrze, jeśli jest skonsultowana z wychowawcami klas. Przebieg scenki analogiczny do poprzednich. FINAŁ Święta Rodzina zajmuje miejsce na środku sceny. Z obu jej stron stają aniołowie, najbliżej staje Archanioł z gwiazdą betlejemską, dalej miejsce zajmują wszyscy uczestnicy jasełek. Na scenę wychodzi wychowawca z uczniem. Uczeń pokazuje etykiety, wychowawca wskazuje ich treść i głośno odczytuje: BOŻE NARODZENIE JEST DLATEGO,ŻEBY SIĘ UCZYĆ MIŁOŚCI,ŻEBY PODAWAĆ SOBIE RĘCE,ŻEBY UŚMIECHAĆ SIĘ DO SIEBIE,ŻEBY SOBIE PRZEBACZAĆ. Na tle spokojnej muzyki, wychowawca mówi do wszystkich uczestników: BOŻE NARODZENIE JEST DLATEGO,ABY PROMYK BOŻEJ MIŁOŚCIZAGLĄDNĄŁ DO NASZEGO SERCA. W tym momencie słychać piosenkę Arki Noego "Przebaczone winy", gaśnie większa część świateł, jest półmrok, uczestnicy schodzą ze sceny z zapalonymi lampionikami w widownię tak, aby światło lampioników rozchodziło się od Świętej Rodziny, wszyscy uczestnicy podają sobie ręce. Jeśli warunki na to pozwalają, jasełka mogą zakończyć się łamaniem opłatka. Ks. Krzysztof Młynarczyk - katecheta dzieci i młodzieży niesłyszącej w Poznaniu. Przewodniczący Sekcji Katechetycznej przy Ogólnopolskim Duszpasterstwie Niesłyszących w Katowicach. opr. ab/ab
Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze, jak bardzo znikome są twoje możliwości i jak wielka jest twoja słabość, jest Boże Narodzenie. Zawsze, ilekroć pozwolisz, by Bóg pokochał innych przez ciebie, Zawsze wtedy jest Boże Narodzenie. Matka Teresa z Kalkuty Boże Narodzenie to czas niezwykły, magiczny, czas dobroci, refleksji nad tym, co ważne i istotne. Dla wielu z nas jest to najpiękniejszy i długo wyczekiwany czas, który sprawia, że stajemy się rodzinni oraz oddajemy się wszelkim tradycjom, które przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Każdy z nas lubi klimat tworzony przez choinkę i kolędy, a szczególnie dzieci. Dbamy o świąteczny wystrój, wspólnotę rodzinną oraz podarunki. Ze wszystkich świąt dzieci najbardziej lubią Boże Narodzenie i najbardziej na nie czekają, ale czy zawsze pamiętamy, aby dobrze je przeżyć? Aby nasi uczniowie wiedzieli, że to nie choinka i prezenty są istotą tych świąt, warto wykorzystać ten czas, by zachęcić dzieci do pracy nad sobą, do powzięcia dobrych postanowień. Wśród wszystkich przygotowań do świąt Bożego Narodzenia najważniejsza jest troska o sprawy duchowe, o przygotowanie duszy na nowe narodzenie w niej Syna Bożego. Dlatego powinniśmy w tym czasie wraz ze swoimi uczniami czynić wiele postanowień zmierzających do uporządkowania życia duchowego, korzystać z rekolekcji, dni skupienia oraz sakramentu pojednania. Warto ten czas wykorzystać, by zachęcić do pracy nad sobą, do powzięcia dobrych postanowień. Jak to zrobić? Przygotowania do przeżycia świąt mają podwójny wymiar: wewnętrzny i zewnętrzny. Przygotowanie wewnętrzne dotyczy ducha i wyraża się poprzez uczestnictwo w roratach, poprzez oczyszczenie serca i duszy w sakramencie pokuty, oraz poprzez pojednanie z Bogiem i drugim człowiekiem. Przygotowanie zewnętrzne wyraża się poprzez wystrój świąteczny w domu rodzinnym oraz w Domu Bożym, czyli parafialnej świątyni. Uczniowie powinni wiedzieć, że czas poprzedzający Boże Narodzenie to Adwent, czyli radosny czas oczekiwania na przyjście Pana. Dobrze by było, gdybyśmy przypomnieli dzieciom, że to nasze oczekiwanie ma swoje trzy znaczenia. Należy podkreślić, że wspominamy oczekiwanie na pierwsze historyczne przyjście Jezusa. Ludzie czekali na Niego tysiące lat. Następnie jest wymiar liturgiczny, w którym nasze myśli powinny być skierowane bezpośrednio ku Bożemu Narodzeniu. Czekamy na święta poprzez modlitwę, roraty oraz adwentowe postanowienia i to należy naszym uczniom uświadomić, że taki wymiar świątecznego czasu będziemy przeżywać. I ostatni – wymiar eschatologiczny, który skierowany jest do każdego człowieka i wiąże się z życiem każdego z nas, gdy Pan Jezus przyjdzie jako Sędzia na końcu czasu. POLECAMY Symbole Adwentu Czas Adwentu ma swoje symbole, z którymi codziennie się spotykamy. Tylko niestety nie zawsze do końca wiemy, co ten lub inny symbol oznacza i dlaczego jest używany. W czasie przygotowania do świąt Bożego Narodzenia spotykamy się z takimi symbolami, jak świeca roratnia, wieniec adwentowy, figura Matki Bożej przekazywana różnym osobom, lampion adwentowy oraz adwentowy kalendarz. Oczywiście symbolika Adwentu jest znacznie bogatsza i obszerniejsza, ale wyżej wymienione symbole są mocno zakorzenione w naszym kraju i potwierdzone tradycją. Niech ten czas oczekiwania pomoże nam radośnie przyjąć i zrozumieć ten dar od Boga, jakim jest Chrystus. Wszystkie zewnętrzne akcenty i symbole mogą nam pomóc w przeżywaniu spotkania z Bożą Dzieciną, ale nie zastąpią naszego autentycznego przygotowania, wewnętrznej przemiany. Chodzi o to, byśmy stali się lepsi. Wskazówki, które pomogą w podążaniu w tym kierunku, za tym pragnieniem, są dane nam wszystkim przez Kościół już od dawna – są to Słowo Boże, sakramenty i modlitwa. Gorliwe słuchanie Słowa Bożego pozwala na odkrywanie prawdziwego sensu Adwentu, na odkrywanie woli Boga, Bożego działania w naszym życiu i na odkrywanie tego wszystkiego, z czego mamy się nawracać. Niech uczniowie wiedzą, że modlitwa umacnia naszą relację z Bogiem i rozpala nas wewnętrznie. Sakramenty, szczególnie Msza Święta roratnia oraz dobrze przygotowana spowiedź, są miejscem działania Boga w naszym sercu. Chciałabym zwrócić uwagę, że wielką pomocą w dobrym przeżyciu Adwentu byłaby wspólna rodzinna modlitwa oraz zachowywanie pewnych zwyczajów adwentowych w rodzinie. Takim zwyczajem może być wieniec adwentowy z czterema świecami, lampion, czy jakiś inny sposób ozdobienia mieszkania. Przez zachowywanie takich zwyczajów dorośli pomagają dzieciom lepiej i duchowo przeżywać czas oczekiwania. Żeby nasi uczniowie dobrze przeżyli święta Bożego Narodzenia, muszą dobrze przeżyć Adwent. Powiedz swoim uczniom, że w święta może zabraknąć wielu rzeczy, ale nie może zabraknąć w nich Jezusa; uświadom im, że kontakt z Bogiem w Adwencie to podstawowy wymiar czasu. Niech każde dziecko ma chwilę namysłu nad sobą. Może to być lektura Pisma Świętego. Warto zachęcić do udziału w roratach, ale w tych prawdziwych, odprawianych o 6 rano, gdyż wysiłek cielesny sprzyja duchowej gimnastyce. Niech każde dziecko zrobi duchowy remont, by nie odkładało spowiedzi na ostatnią chwilę. Niech przygotuje się do tego, niech pomyśli, co jest jego prawdziwym problemem, by umiało nazwać wszystko po imieniu. Uświadom mu, że to wszystko dla jego duchowego komfortu, by zdążył na Boże Narodzenie. Niech umieją powiedzieć „dziękuję”, „przepraszam”, „kocham”, z kim należy się jeszcze pojednać przed świętami, kto powinien usłyszeć słowa „wybacz” i „wybaczam”, skoro Bóg stał się miłością, więc miłością stawaj się i ty. Przypominaj, by nie zapomnieli o ubogich i samotnych, bo dzielić się miłością potrzeba przez cały rok, ale szczególnie podczas świąt, gdyż samotność boli najbardziej. Poćwicz kolędy, aby stały się ważnym elementem świąt, gdyż świąteczny czas nierozerwalnie kojarzy nam się z kolędami oraz pastorałkami. Niech będą śpiewane w czasie lekcji. Wydrukuj teksty, ale nie ograniczaj się tylko do jednej zwrotki. Jeśli wytłumaczymy znaczenie słów kolęd, pomożemy im jeszcze lepiej poznać historię tego pięknego święta. Zachęć dzieci, by uczestniczyły w pasterce, by mogły odkryć piękno i wyjątkowość pasterki, ale również inne celebracje liturgiczne, słuchając słowa Bożego, tak by mogły odkryć, jak dalej żyć. Uświadom uczniom, by pielęgnowali w sobie to małe dziecko, które wciąż jest w nas. Niech w wolnym czasie przejrzą swoje zdjęcia z dzieciństwa, by mogli docenić to, czym zostali obdarowani, to, jakie talenty w sobie skrywają, świadczy o ich wartości, a odkrycie na nowo sprawi, że jeszcze piękniej przeżyją nadchodzący czas. Aby nasi uczniowie wiedzieli, że to nie choinka i prezenty są istotą tych świąt, dlatego warto wykorzystać ten czas, by zachęcić dzieci do pracy nad sobą, do powzięcia dobrych postanowień, że należy znaleźć czas dla innych oraz dla siebie, by pobyć z samym sobą, z Bogiem, to musi być dobrze wykorzystany czas. Ważna jest też spowiedź. Gdy celebrujemy przyjście Boga, robimy to na mszy, więc ważne jest przyjęcie komunii, by dobrze przeżyć Mszę Świętą. Kiedy Jezus się narodził, nauczał na ziemi, to samo robi na Mszy Świętej i w komunii. Chrystus ma się rodzić w nas. Zachęcaj do adwentowych tradycji W różnych regionach Polski różne są tradycje przygotowań do świąt. Dobrze byłoby, aby odbywały się one w kościele i w domu. Katecheci, którzy współpracują z rodzicami, mogą zachęcić do podejmowania adwentowych postanowień, np. zbierania „sianka dobrych uczynków”. Dziecko otrzymuje pusty żłóbek i codziennie przy wieczornej modlitwie za każdy dobry uczynek wkłada po jednej słomce, by Pan Jezus, gdy się narodzi, spoczął na tym, co dobrego zrobiliśmy. Często praktykuje się wśród dzieci rysowanie na początku Adwentu choinki bez ozdób i później ozdabianie jej dla Pana Jezusa. Ustalamy z dziećmi katalog dobrych uczynków, np. gwiazda będzie oznaczała modlitwę, cukierek – dobre przygotowanie lekcji, bombka – pomoc rodzicom, koleżance lub koledze, jabłko inny dobry uczynek. W zależności od tego, co dzieci zrobią, niech dekorują choinkę tymi dobrymi czynami i na powitanie żłóbka przyniosą ją Panu Jezusowi do kościoła. Szczególnie małe dzieci powinny mieć pewien konkretny wymiar tego, co zrobiły. Dobre uczynki Jeżeli chcemy pokazać dzieciom, że święta to przede wszystkim miłość oraz niesienie pomocy innym i obdarowywanie ich miłością, najlepiej będzie zrobić to w czasie Adwentu, dlatego spróbujmy połączyć przyjście Jezusa na świat z jego dobrymi czynami i miłością do ludzi. Można wykonać z dziećmi kalendarz adwentowy, by mogły zaznaczać to wszystko, co uczyniły dobrego. Czas przedświąteczny to także czas wielu zbiórek i akcji charytatywnych. Opowiedzmy dzieciom, że obok nas są dzieci, które są w potrzebie, nie mają swoich zabawek, są smutne. Może wspólnie oddamy je potrzebującym. Jeśli sami będziemy dawać przykład, dzieci również będą chciały pomagać innym i co najważniejsze, będzie im to sprawiało radość. Uczniowie powinni wiedzieć, że Adwent to czas, w którym mamy podjąć pracę nad sobą, byśmy stawali się lepsi. Jeżeli widzimy dzieci, które zbyt absorbuje komórka, Internet, podsuńmy im propozycję, by w okresie Adwentu ograniczyły czas korzystania z internetowych komunikatorów, by ofiarowały Panu Jezusowi to, z czego zrezygnować jest najtrudniej. Ważne jest, aby na każdej lekcji wracać do istoty Adwentu, przemiany samego siebie nawet w niewielkim wymiarze, tak, aby stawać się innym człowiekiem. Dzieciom, które już były u komunii świętej, należy uświadomić, że nie ma Bożego Narodzenia bez spowiedzi i komunii świętej. Autentyczne Boże Narodzenie jest wtedy, gdy Pan Jezus będzie mógł się urodzić w naszym sercu. Listy do Dzieciątka Jezus Dzieci piszą listy do Dzieciątka Jezus, a małe dzieci, które jeszcze nie umieją pisać, mogą list narysować. W tych listach dzieci wyrażają swoje prośby i życzenia odnośnie do prezentów gwiazdkowych. Mogą one zawierać różne ich intencje modlitewne i obietnice szczerych wysiłków, aby podobać się Bogu w okresie przygotowania do świąt Narodzenia Pańskiego. Dzieci pisząc intencje i prośby, uczą się równocześnie formułować własnymi słowami modlitwy błagalne, które są ich dobrym i pożytecznym przygotowaniem do czynnego udziału w liturgii Kościoła. Ten zwyczaj pomaga katechetom umocnić w duszach dzieci wagę szczerego przygotowania się na święta Bożego Narodzenia. Kalendarz adwentowy Zaleca się, aby każde dziecko wykonało samo kalendarz adwentowy. Kolejne, następujące dni w kalendarzu wskazują na zbliżanie się przyjścia Jezusa i budzą w sercach uczucie radości. Na każdy dzień Adwentu może zostać przypisana karteczka przedstawiająca scenę biblijną. W kalendarzu mogą być również puste okienka, w których wpisywane będą adwentowe myśli i zobowiązania, np. udział w roratach, rekolekcjach, katechezach adwentowych, pomoc chorym, słabszym, potrzebującym, życzenia i upominki świąteczne. Szopka bożonarodzeniowa Można wspólnie z uczniami przygotować szopkę bożonarodzeniową. Każda szopka pokazuje nam bliskość i wyjście Boga do człowieka. Pokazuje, że Bóg nie omija tych najskromniejszych, najuboższych miejsc, że w takich miejscach się rodzi, że jest z nami w naszych trudnościach, w naszym smutku i cierpieniach, że podaje nam rękę. Przedstawienie bożonarodzeniowe Wsłuchując się w rytm przedświątecznych przygotowań, uczniowie mogą zaprezentować bożonarodzeniowe przedstawienie, by przypomnieli cel i sens świętowania, a piękna scenografia może wprowadzić uczniów w świąteczny nastrój. Odwiedź swoich starszych bliskich i znajomych To, że żyjemy tu i teraz nie zwalnia nas z dbania o swoich krewnych. Wiedząc, że nie będziemy mogli spędzić wigilii przy wspólnym stole, udajmy się do nich kilka dni wcześniej. Takimi odwiedzinami sprawiamy radość bliskim. Inną okazją bezinteresownej pomocy mogą być: odwiedziny chorych i samotnych oraz osób potrzebujących, mieszkających w parafii. Osoby odwiedzane powinny wcześniej być powiadomione o takim spotkaniu i wyrazić na nie zgodę. Z chorymi można porozmawiać, pomóc w sprzątaniu domu, przygotowaniu do świąt. Takie spotkania uczniów na pewno wzbogacą. Nie zapominajmy też o naszych bliskich zmarłych. W Adwencie poświęćmy choćby jeden dzień na odwiedzenie grobów osób, które znaliśmy. Posprzątajmy nagrobek i wokół niego. Zapalmy znicz na znak naszej pamięci o nich i pomódlmy się o spokój ich duszy. Wyślij kartkę z życzeniami By nie było trendem wysłanie krótkiego SMS-a: „Wesołych Świąt”, wspólnie zaprojektujmy i wykonajmy kartki świąteczne, uwzględniając ich religijny charakter, gdyż tradycja pisania pocztówek i wszelakich listów zanika. Bądźmy oryginalni, niech dzieci poproszą rodziców, swoich bliskich, znajomych o dokładny adres, by móc wysłać kartkę świąteczną. Z pewnością ten gest na długo pozostanie w ich pamięci, ponieważ coraz mniej osób decyduje się na taką formę składania życzeń. Podejmij wyzwanie Zaproponuj dzieciom, że wraz z początkiem Adwentu wiele osób wymyśla dla siebie zadanie, którego chce się trzymać aż do świąt. Może to być codzienne uczestnictwo w roratach, powstrzymanie się od spożywania słodyczy czy ograniczenie swojego czasu przed telewizorem. Pogódź si... Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów Co zyskasz, kupując prenumeratę? 6 wydań magazynu "Katecheza" Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online Dostęp do filmów szkoleniowych ...i wiele więcej! Sprawdź
The store will not work correctly in the case when cookies are disabled. Cenna pomoc dla duszpasterzy i katechetów. Forma e-booka sprawia, że będą one dostępne w każdej chwili i z łatwością będzie można wykorzystywać je w czasie katechezy.
Boże Narodzenie to główna prawda chrześcijaństwa i punkt zwrotny w całej historii zbawienia. Katecheza powinna pomagać wychowankom w osobistym spotkaniu z Bogiem, który z miłości do człowieka staje się bezbronnym Dzieckiem. Bóg, który zaskakuje miłością W czasie katechez dotyczących Wcielenia Syna Bożego i Bożego Narodzenia pierwszym zadaniem katechetów jest wyjaśnianie wychowankom, że chrześcijaństwo to jedyna religia na świecie, która głosi zaskakującą i zdumiewającą prawdę o Bogu, który staje się człowiekiem. Święta Bożego Narodzenia przypominają nam o tym, że Bóg przyszedł do nas osobiście, w naszej ludzkiej, widzialnej naturze! Uczynił to, chociaż z góry wiedział, że zostanie przez ludzi potraktowany jak złoczyńca i będzie śmiertelnie skrzywdzony na krzyżu. Zapowiadał to swoim uczniom i przygotowywał ich na dni swojej udręki. W znanej kolędzie – Bóg się rodzi – śpiewamy o paradoksach Bożego Narodzenia. Przyjście Boga w ludzkiej naturze to wydarzenie bardziej niezwykłe niż zamarzający ogień, ciemniejąca światłość czy ograniczona nieskończoność. Po grzechu pierworodnym i po grzechach kolejnych pokoleń, które zamieniły naszą planetę po części w dolinę ciemności i padół łez, ludzie marzyli o tym, żeby być blisko Boga, żeby On nie zraził się do nas i żeby nie przestał nas kochać. Nikt jednak z ludzi, w najpiękniejszych choćby wyobrażeniach i nadziejach, nie marzył o tym, żeby to Bóg do nas przyszedł – osobiście, w naszej naturze – i żeby z miłości do nas pozwolił się przybić do krzyża po to, byśmy odtąd byli już zupełnie pewni, że kocha nas nieodwołalnie i dosłownie za wszelką cenę. Aż tak niezwykły znak miłości mógł wymyśleć jedynie Bóg! Nawet najwięksi mistycy nie wpadliby na pomysł, żeby prosić Boga o to, by z miłości do nas stał się jednym z nas! Narodzenie Boga w ludzkiej naturze całkowicie przekracza nasze wyobrażenia o tym, jak bardzo jesteśmy kochani przez Stwórcę. Nie jesteśmy w stanie wymyślić Boga, który staje się człowiekiem po to, żebyśmy dosłownie zobaczyli Jego miłość. Nikt z nas nie wymarzyłby Boga, który przychodzi do nas w ludzkiej postaci, chociaż z góry wie, że zostanie najbardziej drastycznie skrzywdzony w całej historii. Żadna inna religia nie głosi, że Bóg do tego stopnia kocha człowieka, iż oddaje za nas życie w naszej ludzkiej naturze! Tylko chrześcijaństwo głosi światu niesłychanie Dobrą Nowinę o tym, że los każdego z nas jest dla Boga ważniejszy niż Jego własny los! POLECAMY Ukrzyżowanie Dzieciątka Jezus Podstawowa trudność w zachwyceniu się Bogiem, który przychodzi do nas w ludzkiej naturze i rodzi się jako bezbronne Dziecko, śmiertelnie zagrożone przez Heroda, wynika z faktu, że katechizowani od dzieciństwa słyszą o Bożym Narodzeniu i że w konsekwencji wcielenie Boga staje się dla nich czymś oczywistym i zwyczajnym. „Oswojenie się” z Bożym Narodzeniem już od dzieciństwa ułatwia nam wiarę w przyjście do nas Syna Bożego w widzialnej postaci. Utrudnia nam jednak pogłębioną refleksję nad znaczeniem tego najbardziej niezwykłego i nieoczekiwanego znaku miłości Boga do człowieka. Zadaniem katechetów jest ukazywanie wychowankom tajemnicy Bożego Narodzenia w taki sposób, jakby dopiero teraz po raz pierwszy w życiu usłyszeli o tym, że Bóg rodzi się w betlejemskiej stajni jako bezbronne Dziecko! Pomocą w takim właśnie odkrywczym uświadamianiu sobie tego, co świętujemy w uroczystość Bożego Narodzenia, może być nawiązanie w czasie katechezy do wystawy, jaką w 1988 r. zorganizowano na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Była to wystawa, która ukazywała chrześcijaństwo widziane oczyma dzieci. Wśród prac małych artystów, które wzbudziły największe zainteresowanie, był rysunek zatytułowany Ukrzyżowanie Dzieciątka Jezus. Dziewięcioletni chłopczyk narysował nowonarodzonego Jezusa w żłóbku wyścielonym cierniami zamiast sianem, a na Boże Dziecię padało światło gwiazdy betlejemskiej, które miało kształt krzyża. Zwykle Boże Narodzenie kojarzy się katechizowanym z radością z przyjścia do nas Syna Bożego i pogodnym, rodzinnym klimatem tego święta. W rzeczywistości Wcielenie Jezusa Chrystusa to początek Jego drogi krzyżowej. To pierwsza stacja męki Pańskiej. Z miłości do człowieka Bóg stał się dzieckiem, dla którego nie było miejsca w gospodzie. Dzieckiem, które urodziło się w ubogiej stajence i które Herod chciał zabić. Jezus utożsamia się z losem dzieci Warto przypominać katechizowanym, że wcielony Syn Boży, który przyszedł na świat jako bezbronne dziecko, w swojej publicznej działalności właśnie dzieciom okazywał szczególną miłość. Jezus błogosławił dzieci, stawał w ich obronie, ukazywał ich czyste piękno, a demoralizatorów i tych, którzy wyrządzali dzieciom krzywdę, stanowczo upominał i przestrzegał. W kontekście szczególnej troski Jezusa o los dzieci warto się odwołać do książki Ziemia, planeta ludzi, w której jej autor – A. de Saint-Exupéry – w jednym z rozdziałów opowiada o swoim spotkaniu w pociągu z grupą polskich górników, którzy w 1937 r. utracili pracę i z rodzinami wracali z Francji do Polski. Byli skrajnie zmęczeni i smutni. Obserwując mężczyznę i kobietę, którzy przytuleni do siebie, spali na podłodze wagonu trzeciej klasy, Exupéry napisał: Ten mężczyzna i ta kobieta poznali się kiedyś, mężczyzna uśmiechał się na pewno do kobiety, na pewno przyniósł jej kwiaty po pracy. A kobieta pewna swego wdzięku, z upodobaniem podniecała może jego niepokój. Niepojęte, jak mogli stać się tymi bryłami gliny. Snując takie refleksje, Exupéry dostrzegł ich śpiące dziecko: Cóż to była za twarzyczka! Z tej pary narodził się ten jakby złocisty owoc. Z tych ciężkich łachmanów zrodziło się arcydzieło piękna i wdzięku. Pochyliłem się nad gładkim czołem, delikatnym zarysem ust i powiedziałem do siebie: oto muzyk, dziecięcy Mozart, piękna zapowiedź życia. Mali książęta z bajki nie mogli być inni: otoczony opieką i staraniem, kształcony, wychowany, kim mógłby zostać! Kiedy drogą skrzyżowań uzyskuje się nowy gatunek róży, wszyscy ogrodnicy są poruszeni. Izoluje się tę różę, pielęgnuje, otacza dbałością. Ale nie ma ogrodnika dla ludzi. Mały Mozart trafi pod walce maszyny. Największe swoje wzruszenie będzie czerpał z banalnej muzyczki w zaduchu tancbudy. W każdym z tych ludzi, w jakimś stopniu, został Mozart zamordowany. Tylko Duch, jeśli tchnie na glinę, może stworzyć Człowieka. Warto podzielić się w czasie katechez powyższymi refleksjami francuskiego lotnika, myśliciela i autora Małego Księcia. Warto uświadamiać dzieciom i młodzieży, że jeśli nie dbają o własny rozwój w miłości, wolności i radości dzieci Bożych, jeśli popadają w uzależnienia i grzechy, jeśli ulegają demoralizatorom, to sami coraz bardziej cierpią i jednocześnie zadają niewyobrażalny ból Dzieciątku Jezus, które utożsamia się z nimi i z ich losem. Zadaniem katechizujących jest mobilizowanie wychowanków do czujności, do stawiania sobie mądrych wymagań, do stanowczej pracy nad własnym charakterem i do świętości, żeby Dzieciątko Jezus nie było w nich ponownie krzyżowane. Boże Narodzenie: szczyt empatii W ostatnich dziesięcioleciach w psychologii i pedagogice bardzo modne stało się słowo empatia. Dojrzali wychowawcy wiedzą, że chodzi tu o niezwykle ważną w wychowaniu umiejętność, jaką jest zdolność szczególnie trafnego wczuwania się w niepowtarzalny świat drugiej osoby. Jedynie te osoby jesteśmy w stanie mądrze kochać i skutecznie wspierać w wychowaniu, które rozumiemy w ich wyjątkowości, w ich niepowtarzalnych sposobach myślenia, przeżywania, patrzenia na siebie, na innych ludzi i na otaczający świat. Empatia to swego rodzaju psychiczne „wejście” do wnętrza drugiego człowieka, to „wcielenie się” w jego subiektywny świat myśli, przeżyć, pragnień, lęków i nadziei. To zdolność popatrzenia na rzeczywistość z perspektywy tej drugiej osoby, z perspektywy jej specyficznej historii, jej osobowości, wrażliwości, sumienia, otrzymanego wychowania, życiowych sukcesów i zranień. To zdolność wczuwania się w to, co dla danej osoby oznacza Bóg i człowiek, życie i śmierć, radość i ból, przyjaźń i samotność, przeszłość i przyszłość. Mówiąc obrazowo, empatyczne wczuwanie się polega na tym, żeby dać się wprowadzić do świata przekonań, przeżyć i pragnień drugiego człowieka tak, jakby wprowadzał on nas do swojego mieszkania, by nam pokazać, jak ono jest zbudowane i umeblowane, jak wygląda ono od środka, jaki klimat i duch w nim panuje. Empatia polega na psychicznym „zamieszkaniu” w niepowtarzalnym świecie tej drugiej osoby po to, żeby zobaczyć, co myśli i jak się czuje ktoś, kto funkcjonuje w takim właśnie świecie, jakie krajobrazy i perspektywy tam dominują, jakie są tam źródła radości, a co niepokoi, czy może wręcz przeraża. Empatia oznacza wczuwanie, ale nie utożsamianie się z drugim człowiekiem, z jego przekonaniami, przeżyciami czy dążeniami. Trzeba o tym pamiętać szczególnie wtedy, gdy świat naszych wychowanków okazuje się z jakiegoś względu pogmatwany, niespokojny, pełen bólu, chaosu, poczucia bezradności czy beznadziei. Utożsamiając się w takiej sytuacji z drugim człowiekiem, moglibyśmy wprawdzie trafnie wczuwać się w jego subiektywną sytuację, ale nie moglibyśmy mu pomóc. Co więcej, utożsamianie się z rozmówcą groziłoby osobie słuchającej popadnięciem w te same stany czy trudności, które przeżywa nasz bliźni. Kto jest dojrzały w empatii, ten stara się wczuć, niemal „wcielić” w niepowtarzalny świat drugiego człowieka, wejść do jego psychicznego i duchowego „mieszkania”, wczuć w jego subiektywne przekonania i przeżycia, pozostając jednak sobą, czyli zachowując swoją osobowość, swoje sposoby myślenia i przeżywania, własną hierarchię wartości, własne normy moralne, a także świadomość bycia kimś innym niż rozmówca. W świetle powyższych zasad możemy stwierdzić, że mamy w historii ludzkości przykład doskonałej empatii, nieosiągalny dla nikogo z nas. Tym szczytem empatii jest Boże Narodzenie! Wcielony Bóg do tego stopnia wczuwa się w naszą ludzką sytuację, że dosłownie fizycznie, cieleśnie staje się jednym z nas i przeżywa oraz dźwiga w sobie nasz człowieczy los aż do końca – do skrajnie bolesnej formy umierania. Chrystus przyjął ludzkie ciało, ludzką psychikę, ludzką wrażliwość moralną, ludzkie więzi i ludzki los, aż do przeżycia śmierci doczesnej włącznie. Stał się we wszystkim podobny do nas, oprócz grzechu! Stając się człowiekiem, nie przestał być Bogiem. Naprawdę zamieszkawszy w naszym świecie i w naszej naturze, pozostał sobą – Stwórcą i Panem, Miłością i Mądrością, Drogą, Prawdą i Życiem. Wcielony Syn Boży wie, że nie potrzebujemy drugiej osoby na zasadzie lustra, w którym zobaczymy odbicie naszej subiektywności, lecz potrzebujemy przyjaciela, który nas rozumie i wspiera także wtedy, gdy my nie rozumiemy, czy nie umiemy wspierać samych siebie. Warto tłumaczyć katechizowanym, że Bóg nie musiał stawać się człowiekiem po to, żeby nas we wszystkim i do końca rozumieć, bo i bez tego od zawsze znał i zna nasze serca, myśli, przeżycia, lęki czy pragnienia. Mimo to stał się jednym z nas, gdyż w swojej niesłychanej miłości chciał nas upewnić, że nas nie tylko zawsze kocha, lecz także we wszystkim rozumie. On nie tylko wczuwa się w to, co niepowtarzalne w tobie i we mnie, lecz pragnie, byśmy nie mieli już żadnych wątpliwości co do tego, że rozumie nas również wtedy, gdy my nie rozumiemy siebie. Empatia jest warunkiem trafnego okazywania miłości. Dojrzale kochać to każdemu człowiekowi okazywać miłość w inny i niepowtarzalny sposób, czyli za pomocą innych słów, czynów i zachowań. Dzieje się tak właśnie dlatego, że każdy człowiek jest inny i że w związku z tym potrzebuje innych form wsparcia. Jedni się rozwijają i stają się najpiękniejszą wersją samych siebie wtedy, gdy okazujemy im zaufanie i gdy ich przytulamy. Inni potrzebują naszej stanowczości i słów upomnienia. Jeszcze inni potrzebują naszego dystansowania się i naszej stanowczej obrony, bo w swojej słabości chcą nas krzywdzić, albo żyć naszym kosztem. Dopóki nie wczuwamy się w subiektywny i niepowtarzalny świat drugiego człowieka, dopóki nie rozumiemy jego subiektywnych przekonań, przeżyć i pragnień, dopóty nie wiemy, o czym i w jaki sposób z nim powinniśmy rozmawiać oraz w jaki sposób powinniśmy się do niego odnosić, żeby nasza obecność rzeczywiście służyła jego dobru i rozwojowi. Ewangelia ukazuje Chrystusa, który każdego człowieka kocha dosłownie nad życie i który każdemu ze spotykanych ludzi okazuje miłość w sposób niepowtarzalny właśnie po to, żeby dostosować sposoby komunikowania tejże miłości do niepowtarzalnej sytuacji oraz do niepowtarzalnego zachowania danej osoby tu i teraz. Z tego względu Jezus jednych ludzi pocieszał, przytulał, karmił, uzdrawiał, rozgrzeszał i stawiał za wzór. Innych stanowczo upominał i wzywał do nawrócenia. Jeszcze innym przewracał stoły czy strzepywał przy nich pył z sandałów na znak, że nie ma z nimi nic wspólnego i że na razie nie będzie nawet z nimi rozmawiał, bo są przewrotni i odrzucają prawdę. Chrystus potrafił w tak zindywidualizowany sposób okazywać miłość, gdyż w swej wyjątkowej empatii doskonale wiedział, co działo się w myślach i sercach jego rozmówców. Boże Narodzenie odsłania sens ciała Warto wyjaśniać katechizowanym także i to, że Boże Narodzenie do końca odsłania sens ludzkiego ciała. Żadna inna religia, żaden inny system antropologiczny, pedagogiczny czy filozoficzny nie ceni i nie szanuje aż tak bardzo ludzkiego ciała, jak chrześcijaństwo, gdyż tylko ta religia głosi światu, że Bóg stał się ciałem. Ten zdumiewający fakt jest nie tylko potwierdzeniem Bożej miłości do każdego z nas. Jest też szkołą postawy człowieka wobec własnej cielesności. Po grzech... Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów Co zyskasz, kupując prenumeratę? 6 wydań magazynu "Katecheza" Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online Dostęp do filmów szkoleniowych ...i wiele więcej! Sprawdź
boże narodzenie katecheza dla dzieci