73 rocznica powstania w getcie warszawskim
Rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim getto warszawskie 18.04.2021, 16:00 Mirosław Maciorowski
Historia powstania w getcie warszawskim. Każda kolejna rocznica powstania w getcie stawała się dla komunistycznych władz okazją do próby narzucenia jedynie słusznej ideologicznej
Dziś jest 75. rocznica powstania w getcie warszawskim. Na uroczystości pójdą ci, którzy nie są antysemitami, ale pewnie znajdą się też i tacy, którzy są.
Piotr Kozłowski. 79 lat temu, 19 kwietnia 1943 r., w getcie warszawskim wybuchło powstanie. Był to największy zbrojny zryw Żydów podczas II wojny światowej, a także pierwsze powstanie
Kluczowym elementem programu będzie otwarcie 18 kwietnia, w przeddzień 80. rocznicy wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim, wystawy czasowej „Wokół nas morze ognia” w POLIN – Po raz pierwszy opowiemy o nieznanej szerzej stronie Powstania, oddamy głos cywilom, którzy ukrywali się w getcie.
Wie Kann Ich Eine Frau Kennenlernen. Warszawskie getto było największym spośród założonych przez Niemców. Według spisu dokonanego na rozkaz władz niemieckich przez Judenrat w październiku 1939 r. w Warszawie przebywało ok. 360 tys. Żydów. Ich liczba zwiększyła się po zarządzeniu wydanym 30 października 1939 r. przez Heinricha Himmlera, które nakazywało przesiedlenie ludności polskiej i żydowskiej do Generalnego Gubernatorstwa z ziem włączonych do Rzeszy. W jego wyniku od listopada 1939 r. do października 1940 r. do Warszawy przybyło ok. 90 tys. Żydów. Mimo że liczba mieszkańców getta na skutek wysokiej śmiertelności i ucieczek pozornie malała, to kolejne migracje wciąż zagęszczały getto, którego terytorium kurczyło się. Od stycznia do marca 1941 r. przybyło do niego ok. 50 tys. Żydów z zachodniej części dystryktu warszawskiego. Wtedy też liczba mieszkańców getta osiągnęła maksimum i wynosiła ok. 460 tys. 22 lipca 1942 r. Niemcy przystąpili do akcji wysiedleńczej w getcie warszawskim, w którym przebywało ok. 380 tys. Żydów. W ciągu dwóch miesięcy wywieziono do Treblinki i zagazowano 300 tys. osób. W Warszawie pozostało ok. 60 tys. osób narodowości żydowskiej, z czego połowa nielegalnie. 20 tys. przedostało się na „aryjską” stronę miasta. Świadomość, że naziści dążą do całkowitej eksterminacji Żydów, zmieniła charakter żydowskiego ruchu oporu. 28 lipca 1942 r. w warszawskim getcie utworzono pierwszą Żydowską Organizację Bojową (ŻOB), którą 15 października 1942 r. rozszerzono o kolejne ugrupowania. Założycielami ŻOB byli Icchak Antek Cukierman, Cywia Lubetkin, Marek Edelman, Josef Kapłan i Mordechaj Tanenbaum. Komendantem ŻOB został Mordechaj Anielewicz. Organizacja liczyła ok. 500 członków, nawiązała kontakt z polskim podziemiem (Komenda Główna AK) i planowała stawianie oporu Niemcom w czasie kolejnych akcji wysiedleńczych. Poza ŻOB w getcie działał także Żydowski Związek Wojskowy (ŻZW), którego członkowie wywodzili się z przedwojennego żydowskiego ruchu narodowego, Betaru. O działalności ŻZW wiadomo jednak niewiele. Chociaż podejmowane przed wybuchem powstania próby połączenia ŻOB i ŻZW nie powiodły się, to podczas walk w kwietniu 1943 r. obie organizacje współpracowały ze sobą. Zakres ich działań oraz rola odegrana w trakcie powstania do dzisiaj budzą jednak dyskusje. Ogromna większość bojowców tej formacji poległa w powstaniu w getcie. Do pierwszego wystąpienia zbrojnego doszło w getcie 18 stycznia 1943 r., kiedy wkroczyły do niego oddziały niemieckie mające deportować do obozu zagłady w Treblince 8 tys. Żydów. Tym razem jednak Niemcy napotkali zbrojny opór członków ŻOB. W ciągu czterech dni nierównej walki poległo kilkuset Żydów. Naziści wywieźli w tym czasie ok. 4 tys. osób, ale potem akcja została przerwana. Podstawowym problem żydowskich bojowników z ŻOB i ŻZW był brak broni. Niewielkie dostawy od polskiego podziemia nie wystarczały. Starano się więc różnymi sposobami zdobywać broń po „aryjskiej” stronie i dostarczać ją na teren getta. W podziemnych wytwórniach produkowano butelki zapalające, żarówki wypełnione kwasem siarkowym i granaty. Jesienią 1942 r. na terenie getta mieszkańcy zaczęli budować tunele, bunkry i schrony. Większość z nich nie miała już złudzeń, co do niemieckich planów i zdawała sobie sprawę, że ludność wywożona z getta jest mordowana. Walki wybuchły na nowo rankiem 19 kwietnia 1943 r., kiedy 850 żołnierzy Waffen-SS uzbrojonych w karabiny maszynowe, miotacze płomieni, działka, wozy pancerne i czołgi wkroczyło na teren getta bramą od strony Nalewek. Zostali oni zaatakowani przez żydowskich powstańców, którzy w pierwszym starciu odnieśli sukces. Po południu tego samego dnia, liczniejsze i lepiej uzbrojone oddziały niemieckie ponownie wkroczyły na teren getta. Dowodził nimi gen. SS Jurgen Stroop. W walkach wzięło udział ok. tysiąca słabo uzbrojonych powstańców. Niemcy przeciwstawili im ponad 2 tys. żołnierzy Wehrmachtu, SS oraz pomocniczych oddziałów ukraińskich, litewskich i łotewskich. Przeciwko powstańcom użyte zostały pojazdy opancerzone oraz artyleria. Przez blisko miesiąc warszawskie getto prowadziło bój z wojskami niemieckimi. Najcięższe walki toczyły się w rejonie ul. Zamenhoffa i Nalewek oraz na pl. Muranowskim. Niemcy systematycznie posuwali się w głąb getta. Paląc i niszcząc dom po domu zmuszali ludność cywilną do opuszczania bunkrów i schronów. Podejmowane w ograniczonym zakresie przez polskie podziemie (nieliczne oddziały Kedywu, Socjalistycznej Organizacji Bojowej i GL) próby pomocy osamotnionym bojownikom żydowskim zakończyły się niepowodzeniem. W trakcie walk w getcie ŻOB skierowała do Polaków apel, kolportowany po aryjskiej stronie, w którym pisano „Polacy, Obywatele, Żołnierze Wolności. (…) Wśród dymu pożarów i kurzu krwi mordowanego getta Warszawy – my więźniowie getta, ślemy wam bratnie serdeczne pozdrowienia. Wiemy, że w serdecznym bólu i łzach współczucia, że z podziwem i trwogą o wynik tej walki przyglądacie się wojnie, jaką od wielu dni toczymy z okrutnym okupantem. Lecz wiedzcie, że każdy próg getta, jak dotychczas, tak i nadal będzie twierdzą, że możemy wszyscy zginąć w tej walce, lecz nie poddamy się, że dyszymy, jak i wy, żądzą odwetu i kary za wszystkie zbrodnie wspólnego wroga. Toczy się walka o naszą i waszą Wolność. O wasz i nasz – ludzki, społeczny, narodowy – honor i godność. Pomścimy zbrodnie Oświęcimia, Treblinki, Bełżca, Majdanka! Niech żyje braterstwo broni i krwi walczącej Polski!”. 8 maja Niemcy odkryli i otoczyli ogromny schron przy ul. Miłej 18, w którym znajdowało się kilkuset ludzi, w tym sztab ŻOB i ponad 100 żydowskich bojowników. Na wezwanie Niemców cywile wyszli, natomiast większość powstańców razem z dowódcą Mordechajem Anielewiczem popełniła samobójstwo. Powstanie, pomimo apeli rządu polskiego w Londynie, nie wywołało żadnych reakcji aliantów. W proteście przeciwko obojętności świata wobec tragedii narodu żydowskiego, 12 maja 1943 r. członek Rady Narodowej RP w Londynie Szmul Zygielbojm popełnił samobójstwo. W liście zaadresowanym do prezydenta Władysława Raczkiewicza i premiera Władysława Sikorskiego pisał: „Wśród murów getta odbywa się obecnie ostatni akt tragedii jakiej nie znała historia. Odpowiedzialność za zbrodnie wymordowania całej ludności żydowskiej w Polsce spada w pierwszym rzędzie na samych morderców, ale pośrednio obciąża ona także całą ludzkość, narody i rządy państw sojuszniczych, które do tej pory nie usiłowały przeprowadzić konkretnej akcji celem wstrzymania tej zbrodni. Przypatrując się biernie wymordowaniu milionów bezbronnych zamęczonych dzieci, kobiet i mężczyzn, stały się te kraje wspólnikami zbrodniarzy. (…) Nie mogę pozostać w spokoju. Nie mogę żyć, gdy resztki narodu żydowskiego w Polsce, którego jestem przedstawicielem, są likwidowane. (…) Śmiercią swoją pragnę wyrazić najsilniejszy protest przeciw bierności, z którą świat przygląda się i dopuszcza do zagłady ludu żydowskiego”. Powstańcy w małych, rozproszonych grupach walczyli do 16 maja 1943 r. Tego dnia gen. Stroop ogłosił koniec akcji pacyfikacyjnej i na znak zwycięstwa rozkazał wysadzić w powietrze Wielką Synagogę na Tłomackiem. W raporcie sporządzonym na temat likwidacji warszawskiego getta Stroop pisał: „Stawiany przez bandytów opór mógł zostać złamany tylko przez energiczną i niezmordowaną, trwającą dzień i noc akcję bojową oddziałów szturmowych. Dnia 23 kwietnia 1943 r. Reichsfhrer SS za pośrednictwem wyższego dowódcy SS i policji +Wschód+ w Krakowie wydał rozkaz przeszukania z największą bezwzględnością i nieubłaganą surowością getta warszawskiego. Dlatego też zdecydowałem się teraz na całkowite zniszczenie żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej przez spalenie wszystkich bloków mieszkalnych, łącznie z blokami przy zakładach zbrojeniowych. (…) Ostrzeżono ludność aryjską, że ten, kto świadomie udzieli schronienia Żydowi, a w szczególności poza żydowską dzielnicą mieszkaniową da pomieszczenie, wyżywienie lub ukryje Żyda, będzie ukarany śmiercią”. Getto warszawskie zostało zrównane z ziemią. Według raportów gen. Stroopa od 20 kwietnia do 16 maja 1943 r. w wykrytych i zlikwidowanych bunkrach znajdowało się ponad 56 tys. Żydów. Około 6 tys. zginęło na miejscu w walce, na skutek pożarów czy zaczadzenia. 7 tys. Żydów naziści zamordowali na terenie getta, tyle samo wysłano do Treblinki. Pozostała grupa ok. 36 tys. została wysłana do innych obozów, przede wszystkim do Auschwitz i Majdanka. Straty niemieckie wynieść miały według tych samych raportów kilkunastu zabitych i kilkudziesięciu rannych. Źródła żydowskie i polskie podają, że były one kilkakrotnie wyższe. Spośród żołnierzy ŻOB powstanie w getcie przeżyło kilkudziesięciu. Większość z nich jednak nie doczekała końca wojny, zginęli walcząc w oddziałach partyzanckich, w powstaniu warszawskim lub zostali wydani Niemcom. Wojnę przeżyło tylko kilku, w tym dwaj członkowie dowództwa ŻOB – Icchak Cukierman i Marek Edelman. W walkach na terenie getta śmierć ponieśli także niemal wszyscy żołnierze ŻZW. O podjętej 19 kwietnia 1943 r. walce tak mówił Marek Edelman: „Nie marzyliśmy o polskich czy angielskich komandosach, którzy przychodzą nam z pomocą. Śniła nam się broń. Wiem, wiem, że to by nic nie zmieniło. Ale – jak mówi piosenka – +nie chodzi o to, aby dojść do celu, ale o to, żeby iść po słonecznej stronie+. Wygrać nie mogliśmy, ale chcieliśmy iść po słonecznej stronie. Są takie piękne słowa: godność, człowieczeństwo. Tego broniliśmy”. („W czterdziestą rocznicę. Agonia, walka i śmierć warszawskiego getta. M. Edelman +Getto walczy+”) Powstanie w warszawskim getcie rozbudziło wolę walki w innych ośrodkach. Do wystąpień zbrojnych, jednak na dużo mniejszą skalę, doszło m. in. w gettach w Białymstoku, Będzinie, Częstochowie i Wilnie. Mariusz Jarosiński (PAP) mjs/ ls/ Kliknij, aby ocenić ten post! [Całkowite: 5 Średnia: 5]
Uncategorized Zdjecia zrobil i przyslal Janusz Paliwoda Pod zdjeciami link do albumu z obchodow. Wszystkie zdjecia KLIKNIJ TUTAJ Przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy podczas uroczystości upamiętniających 73. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim: To dzień pamięci, pamięć jest najważniejsza, pamieć musi trwać. To dzień hołdu bohaterom, którzy chcieli walczyć o wolność. I nawet jeżeli przewidywali, że będą umierać, to chcieli umierać w walce z podniesioną głową. To więc także dzień uczczenia godności – godnej postawy. Chciałem przede wszystkim podziękować Jego Ekscelencji naczelnemu rabinowi, panu Schudrichowi, za to, że mogliśmy razem stanąć nad grobami bohaterów, ale także stanąć nad grobami tych, którzy zostali pomordowani, którzy umarli, często w dramatyczny sposób, często z głodu. Dziękuję, że mogłem duchowo uczestniczyć w tej modlitwie, oddaniu hołdu i pamięci. Szanowni Państwo, tu gdzie teraz stoimy, było warszawskie getto. Getto, w którym zamknięto ludzi, zwykłych polskich obywateli, którzy żyli na tej ziemi, tu najczęściej się urodzili, mieszkali, byli zwykłą częścią wielkiej społeczności zamieszkującej II Rzeczpospolitą. I nagle na świecie zrodziła się ideologia, która postanowiła najpierw zepchnąć ich na margines tylko dlatego, że byli Żydami, a potem odebrać im życie. Zniszczyć, zmiażdżyć ich jako naród, unicestwić. To były ustawy norymberskie w Niemczech, po dojściu Hitlera do władzy, to była noc kryształowa, akcja T4, coś, co działo się w Europie zanim wybuchła wojna. Już wtedy przystąpiono do tego procederu, który zwieńczony został wielkim, niewyobrażalnym ludobójstwem w okresie II wojny światowej, obozami zagłady, Holokaustem, planowym niszczeniem narodu. Czymś, co, myślę, dla nas współczesnych jest trudno wyobrażalne. I w tym wszystkim dział się również akt kolejnej podłości, a mianowicie to nie było tylko mordowanie. To nie było tylko ludobójstwo – to było odbieranie godności. To było upodlenie ludzi, zamknięcie ich za murami, głodzenie, oznakowanie. Wszystko to, co najgorsze człowiek może uczynić drugiemu człowiekowi. Tu, w Warszawie, 19 kwietnia 1943 roku, kiedy przystąpiono do ostatecznej likwidacji warszawskiego getta, na rozkaz Himmlera, młodzi, żydowscy chłopcy i dziewczęta z Żydowskiej Organizacji Bojowej i Żydowskiego Związku Wojskowego powiedzieli: „Nie!, nie będziemy umierali na kolanach. Będziemy walczyli o życie, a jeśli się nie uda, to poniesiemy godną śmierć. Jeśli będzie trzeba umierać, będziemy umierali z podniesioną głową”. I zrobili to, stanęli do walki. Bohaterskiej, choć z góry było wiadomo, że beznadziejnej, bo przewaga Niemców była gigantyczna. Było wiadomo, że to nie będzie zwycięska walka. Że być może uda się przeżyć, ale na pewno nie wszystkim. A jednak stanęli do walki – do pierwszego miejskiego powstania zbrojnego w okupywanej Europie. Podkreślam – pierwszego, nie było wcześniej innego. Marek Edelman, Mordehaj Anielewicz i wielu innych. Walczyli bohatersko. Dlaczego to zrobili? Dlaczego akurat powstanie? Dlaczego taki zryw? Dlaczego nie zwykła ucieczka? Może sprytniej było zorganizować ucieczkę, a nie stawać do walki. Myślę, że w dużym stopniu dlatego, że tu się wychowali – na tej ziemi, także w tej tradycji: tradycji insurekcji, powstań, kiedy walczono o odzyskanie polskości albo o jej utrzymanie. Powstania kościuszkowskiego, listopadowego, styczniowego, odzyskania niepodległości w 1918 roku, Legionów, obrony Polski w 1920 roku, obrony przed najazdem niemieckim w 1939 roku… Wszędzie tam ginęli polscy żołnierze, wśród nich wielu Żydów, którzy Polskę także uważali za swoją ojczyznę. To tradycja Berka Joselewicza (…), to może ta tradycja, która tchnęła z poezji Mickiewicza, z powieści Sienkiewicza, z poezji Słowackiego, którą tak doskonale znali, która na pewno ich przenikała… To ona na pewno w jakiejś części kazała im to zrobić: chwycić za broń i stanąć do walki. Chylimy czoła przed bohaterami, przed ich wielką pamięcią, przed tymi, którzy zostali pomordowani. Ale także jesteśmy tutaj, by powiedzieć: „nie” dla dzielenia wspólnoty. „Nie” dla dzielenia ludzi jakimkolwiek murem, zamykania ich, nie za to, co zrobili, tylko za to, skąd pochodzą i kim są, w co wierzą. „Nie” dla upodlenia, dla upokarzania człowieka, dla łamania podstawowych praw ludzkich jak prawo do godności, do życia. „Nie” dla wszelkiej niesprawiedliwości! Jesteśmy tutaj także po to, by pokazać, że jesteśmy razem – że jesteśmy w geście solidarności, że stoimy przy tym pomniku, przy pomniku bohaterów warszawskiego getta, przed muzeum Polin – muzeum historii Żydów polskich. Historii wspólnej, wspólnego życia na tych ziemiach przez ponad 1000 lat. To jest i niech zawsze będzie historia przyjaciół – to jest i niech na zawsze będzie historia wzajemnego szacunku, życzliwości i żywej pamięci o tych, którzy walczyli za naszą wolność i nie bali się za nią ginąć. Cześć i chwała bohaterom powstania w getcie warszawskim! Dziękuję. Album „Pamiec ,twarze ,zonkile” KLIKNIJ TUTAJ
We wtorek, 19 kwietnia przedstawiciele Gminy Żydowskiej oraz młodzież z VIII LO w Poznaniu upamiętnili 73. rocznicę wybuchu powstania w getcie w getcie warszawskim wybuchło 19 kwietnia 1943 roku. Był to sprzeciw żydowskiej ludności wobec decyzji Heinricha Himmlera o całkowitej likwidacji getta, a zarazem pierwsze polskie powstanie przeciwko Niemcom w czasie II wojny światowej. Walczący ponieśli ogromne straty, 40-56 tys. zabitych i całkowite zniszczenie terenu getta, budynki wysadzono na rozkaz Adolfa Hitlera. Powstanie było symbolicznym sprzeciwem wobec ludobójstwa dokonanego przez We wtorek, 19 kwietnia przedstawiciele Gminy Żydowskiej oraz młodzież z VIII LO w Poznaniu upamiętnili 73. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim. Organizatorem obchodów było Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. W ramach akcji społeczno-edukacyjnej „Żonkile” złożono kwiaty i znicze pod obeliskiem przy ul. Królowej Jadwigi. O powstaniu w getcie warszawskim pamiętali też we wtorek uczniowie „ósemki”. Wzięli udział w obchodach a następnie obejrzeli film pt. „Nie było żadnej nadziei. Powstanie w getcie warszawskim 1943”. Licealistom zaprezentowano też fragmenty „Kronik getta warszawskiego”. Wszystkim przybyłym na uroczystość gościom przypięte zostały symboliczne żonkile."To dzień hołdu bohaterom". Prezydent Polski Andrzej Duda i prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz na uroczystości pod pomnikiem Bohaterów GettaŹródło: TVN24Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Szczegóły Utworzono: 19 kwiecień 2016 Odsłony: 7187Dzisiaj 73. rocznica wybuchu powstania w getcie kwietnia 1943 roku w getcie warszawskim wybuchło powstanie, które trwało do maja. Było jedną z największych akcji żydowskich przeciwko Niemcom. Żonkil stał się symbolem szacunku i pamięci dla bohaterskiej walki powstańców, dzięki Markowi Edelmanowi, który co roku, w rocznicę powstania składał bukiet tych kwiatów pod pomnikiem ofiar getta w kwietniu 1943 roku oddziały niemieckie dowodzone przez Jürgena Stroopa przystąpiły do likwidacji getta warszawskiego. Pierwsze ataki zostały odparte, jednak przewaga Niemców była miażdżąca. Podpalali dom po domu i zabijali. 8 maja 1943 część członków Żydowskiej Organizacji Bojowej, otoczona w bunkrze, nie widząc szansy na dalszą walkę, popełniła samobójstwo. Wśród nich znajdował się przywódca powstania Mordechaj Anielewicz. Po jego śmierci dowództwo objął Marek Edelman, który 10 maja 1943 wraz z grupą żydowskich bojowców przedostał się kanałami na ulicę Prostą. Edelman brał również udział w powstaniu warszawskim w 1944 aktem powstania było wysadzenie przez Niemców synagogi.
19 kwietnia przypada 77. rocznica wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim - największego zbrojnego zrywu Żydów podczas II wojny światowej, a zarazem pierwszego powstania miejskiego w okupowanej Europie. W otoczonym murem Getcie Warszawskim Niemcy stłoczyli ponad 400 tys. Żydów ze stolicy i okolicznych miasteczek, a także przesiedleńców z ziem wcielonych do Rzeszy. Dziesiątki tysięcy zmarły z głodu i chorób. 22 lipca 1942 r. rozpoczęła się tzw. Wielka Akcja wysiedleńcza. W ciągu dwóch miesięcy Niemcy deportowali do obozu zagłady w Treblince ok. 300 tys. więźniów getta. Tysiące zabili na miejscu. W tzw. getcie szczątkowym pozostało już tylko około 60 tys. Żydów. Byli to głównie ludzie w sile wieku, bez rodzin, zatrudnieni w niemieckich warsztatach produkcyjnych, tzw. szopach. W tych warunkach, gdy nie pozostawało już nic do stracenia, w środowiskach żydowskiej młodzieży narodziła się myśl o zbrojnym oporze. 19 kwietnia 1943 r., w wigilię święta Pesach, niemieckie oddziały liczące 2 tys. ludzi weszły do getta w celu jego likwidacji. Do walki z nimi stanęło kilkuset słabo uzbrojonych członków Żydowskiej Organizacji Bojowej, którzy stawiali zacięty opór przez kilka tygodni wśród gruzów systematycznie niszczonego getta. Powstanie w Getcie Warszawskim było największym zbrojnym zrywem Żydów podczas II wojny światowej. Powstańcy walczyli w wyjątkowo ciężkich warunkach, ukrywając się w piwnicach i kanałach, bez dostępu do jakichkolwiek zapasów. Zainspirowali Żydów do stawienia oporu przed eksterminacją w Treblince i Sobiborze, a także w innych miejscach Europy. 8. edycja akcji społeczno-edukacyjnej nt. Powstania w Getcie Warszawskim Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN zainicjowało Akcję Żonkile dla upamiętnienia Powstania w Getcie Warszawskim. Od prawie dekady 19 kwietnia setki wolontariuszy w Warszawie i innych miastach wręczają przechodniom żółte papierowe żonkile. Akcja ma na celu podniesienie świadomości na temat Powstania i jego znaczenia. W tym roku, w związku z pandemią, Muzeum POLIN prowadzi swoją kampanię online. Zapraszamy wszystkich do przyłączenia się do obchodów. Żonkil jest symbolem pamięci Ostatni przywódca Żydowskiej Organizacji Bojowej, Marek Edelman, który przeżył likwidację getta, przez lata pielęgnował pamięć o wydarzeniach z 1943 roku. Co roku 19 kwietnia, w rocznicę powstania, składał bukiet żółtych kwiatów pod Pomnikiem Bohaterów Getta na Muranowie. Marek Edelman zmarł w 2009 r., ale jego dziedzictwo żyje dalej. 19 kwietnia tysiące ludzi nosi żółte papierowe żonkile jako symbol szacunku i pamięci o Powstaniu. Więcej nt. Powstania w Getcie Warszawskim oraz Akcji Żonkile można znaleźć na stronie Muzem POLIN: ___ Fot. ze slajdera: Marc Oliver Giguere
73 rocznica powstania w getcie warszawskim